sobota, 2 kwietnia 2016

Rozdział 1 -Piosenka


                                ''Biegnij, lataj

                                   Żyj w pełni

                                Odnajdziesz swój

                                 własny głos ''


                                                                      



Bezsensownie stukam długopisem o powierzchnie  mojego pamiętnika. Lecimy już kilka godzin ,czas mija a ja wciąż siedzę próbując bezskutecznie dokończyć tekst piosenki która krąży w mojej głowie już od dłuższego czasu .Pewnej nocy po prostu mi się przyśniła.Była inna od wszystkiego co kiedykolwiek napisałam.
Magiczna.
Uświadomiła mnie że w moim życiu zapanowała rutyna,która nie pozwalała mi iść na przód i że utknęłam w niej jak w najgorszym bagnie.
Wszystko stało się monotonne ,straciłam ochotę  do tworzenia. 
Poczułam że póki czegoś nie zmienię w swoim życiu wciąż będę stała w miejscu .Nie miałam nawet  pomysłu na swoją przyszłość.Czas na zmiany.-powiedziałam sobie . I tak narodził się pomysł podróży do Sewilli. Jedna piosenka doprowadziła do tego wszystkiego.
Ale mimo to nie mogę przypomnieć sobie jej tekstu w całości .
Pamiętam zaledwie parę  linijek których nawet nie udaje mi się ułożyć w spójną  całość.
To doprowadza mnie do szaleństwa .
Piosenki są  inspiracją i powinny pochodzić z inspiracji -jak widać tej inspiracji bardzo mi  brakuje.
W mojej głowie panuje chaos.Nienawidzę tego uczucia kiedy na czymś bardzo mi zależy a i tak to tracę ,tak jak teraz tą piosenkę.Teraz i tak cała piosenka mi się cudownie nie przypomni więc szybko chowam notatnik z nie dokończonym tekstem na dno torby zanim do reszty się  zdołuje.
Przed mną jeszcze parę godzin lotu. Postanawiam zdrzemnąć się , odpoczynek dobrze mi zrobi zwłaszcza ze  powinnam zacząć przyzwyczajać się zmiany czasu która czeka mnie gdy przybędę na miejsce.W końcu Argentyna a Hiszpania to dwie różne strefy czasowe ale dobrze ze choć język ten sam.Przymykam oczy z nadzieja ze gdy się obudzę będę mięć to czego mi brakuje. Nic bardziej mylnego. W ciągu paru sekund z słuchawkami na uszach odpływam w krainę Morfeusza

      
 '' Stoję samotnie na plaży, nigdy tu nie byłam. Obracam się w tył i to co widzę zabiera mi dech w piersiach,przede mną rozciera się najpiękniejszy widok jaki w życiu widziałam.  
Nagle dostaję olśnienia ,wszystko zaczyna z powrotem wracać do kolorów.
I słyszę ją -moją piosenkę .
W tym momencie nie brakuje mi  niczego. Nagle widzę kogoś w oddali. 
Czuje ze ta osoba mnie zmieniła ,jest dla  mnie ważna ale jak to możliwe nie znam go
                   .A może tak mi się wydaje ?                  
I tuż obok mnie przebiega -mój książę na białym koniu.''



Drodzy państwo powoli zbliżamy się do lądowania. -To zdanie wydobywające się z głośnika samolotowego wyrywa mnie z mojego pięknego snu. Bo to chyba byłe sen? -pytam sama siebie. Głupie pytanie, jasne że to był sen. Ja wciąż siedzę w samolocie, wciąż nie pamiętam piosenki,a żadnego księcia przy mnie nie ma. To nie zmienia faktu że sen był cudowny. Bardzo cudowny- mówię cicho uśmiechając się sama do siebie. Zaraz lądujemy. Czuje podniecenia na sama myśl, że za chwile znajdę się w Sewilli -to tam rozpocznę tak jakby nowe życie. Wyglądam przez okno  samolotu ciekawa jak wygląda miasto z lotu i nagle zaczęłam zazdrości ptakom ze widzą ten widok co dzień. Wow- Tylko to jestem w stanie powiedzieć tato się nie mylił to miasto ma magie w sobie a ja już ja czuje nawet z tej wysokości. Patrząc na nie już wiem że idealnie wybrałam-to tu odnajdę siebie na nowo.

Sevillo Witaj ! 




Przed wami 1 rozdział :)

Możecie w nim poznać rozterki Violetty  przez które podjęła decyzje o wyjeździe .

 Wszystko przez jedną piosenkę.

I ten sen jak myślicie czy coś oznacza ?

Zobaczymy.

Do następnego .

                    Blank


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz